poniedziałek, 23 lutego 2015

11. W poszukiwaniu idealnej mascary: Smashbox Full Exposure Mascara

Mascary to chyba najczesciej wymieniany kosmetyk u wiekszosci kobiet, jako ze powinno sie ja zmieniac co okolo 3 miesiecy. Ja zawsze szukam jakis nowosci w 'swiatku' mascar i rzadko wracam do jakies 'ulubionej' ale glownie dlatego nie spelnila wszystkich moich wymagan.

Jakis czas temu przy zakupie paletki cieni ze Smashbox, Full Exposure dostalam mini wersje mascary z tej serii. Mascara ma 4ml, z tego co wyczytalam w internecie pelnowymiarowa wersja ma az 11ml!





Producent reklamuje ta mascare w nastepujacy sposob:

"Mascara Full Exposure łączy właściwości wydłużające z pogrubiającymi. Rezultat? Jedna wyjątkowa mascara o dwóch zastosowaniach.
Formuła nadająca rzęsom objętości w połączeniu z wydłużającymi włóknami tworzą zapierający dech w piersiach efekt. Objętość: +104%, Długość : +32%, Podkręcenie : +34%."

Ciekawi mi jak oni obliczyli % to zwiekszenie objetosci, dlugosci i podkrecenia :P
Wg slow producenta, od tej mascary powinno sie oczekiwac i pogrubienia i wydluzenia.




Przechodzimy do szczoteczki, ktora jest bardzo w 'moim' guscie. Jest duza, gruba z duza iloscia wlokienek. Jak ja zobaczylam to wiedzialam ze sie polubimy :D




Jesli chodzi o konsystencje tuszu to bardzo podoba mi sie ze jest dosyc 'lekka'. Teraz, wiadomo, tusz troche zrobil sie bardziej suchy, ale na poczatku nawet nie byla to ciezka konsystencja, ktorej ja nie jestem fanka.


Jesli chodzi o efekt jaki daje... Generalnie mi sie on podoba, daje ladne wydluzenie rzes, nie jakies na miare stucznych rzes, ale jest w porzadku. Ale co najbardziej mi sie w niej podoba to to ze pieknie rozczesuje moje rzesy i nie zostawia zadnych grudek. Nie pogrubia ich bardzo, ale szczerze jesli mam wybrac ladne rozdzielenie rzes, a pogrubienie z grudkami to wybiore pierwsza opcje :P


Tak prezentuja sie rzesy z jedna warstwa tuszu:










Jak dla mnie jest to bardzo naturalny efekt, idealny do dziennego makijazu. Warto dodac ze robilam zdjecia po calym dniu noszenia tej mascary. Jak widzicie podkrecenie i rozdzielenie rzes dalej jest, tusz nie odbija sie takze na powiece.

Zapomnialabym dodac: podkrecenie zawdzieczam zalotce, ktora u mnie jest niezbedna, jako ze moje rzesy sa normalnie oklapniete ku dolowi :P 

Niestety nie mam zdjec rzes bez mascary, ale dodam tylko ze moje rzesy sa sredniej dlugosci, ale sa dosyc geste.



Podsumowujac: mascara daje naprawde niezle wydluzenie rzes, objetosci jak dla mnie niezbyt dodaje, ale rekompensuje sie ladnym rozdzieleniem rzes. Wg mnie jest to bardziej wydluzajaca mascara, niz wydluzajaca i pogrubiajaca jak reklmauje ja Smashbox.


Generalnie wydaje mi sie ze bedzie jak znalazl dla dziewczyn z krotkimi /srednimi rzesami, ale ktore sa geste... U dziewczyn z rzadkimi rzeskami moze sie nie sprawdzic.

Nie planuje ponownego zakupu teraz, bo mam jeden tusz z Dior czekajacy na przetesowanie i interesuje mnie pare innych mascar, ale nie wkluczam ponownego kupna w przyszlosci :)



19 komentarzy:

  1. Jak dla mnie zdecydowanie za delikatny efekt, nalezę to grupy osób które lubią napakować sobie dużo mascary na rzęsy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, no to ja jestem kompletnym przeciwienstwem... Ale tutaj jest tylko jedna warstwa, moglabys spokojnie nalozyc wiecej :D

      Usuń
  2. Szczoteczka fajna, ale sprawia wrazenie jakby nie było na niej w ogóle tuszu.. Efekt na oku tez bardzo delikatny. Zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, w sumie nie zwrocilam na uwagi ze tak wyglada jakby nie bylo na niej tuszu hihi. Niemniej jednak daje fajny efekt :)

      Usuń
  3. Wygląda nieźle :)
    Czekam na recenzję Diora :)
    Zapraszam do siebie
    www.karo-beauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko skoncze ta, to zabiore sie za Dior :)

      Usuń
  4. szczoteczka świetna, jednak efekt dla mnie za delikatny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz pewnie efekt by byl wiekszy gdybym nalozyla wiecej warstw, bo na zdjeciach mam tylko jedna :)

      Usuń
  5. Twoje rzęski i tak wyglądają bardzo ładnie :) Jeśli poszukujesz idealnego tuszu to polecam wypróbować Etre Belle - wszędzie czytałam o niej masę pozytywnych opinii, ale sama jeszcze się nie skusiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, zapisalam ten tusz na liste produktow do przetesowania, dzieki :)

      Usuń
  6. Pięknie się prezentują! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzeczywiście daje taki naturalny efekt. Jeszcze nie miałam okazji próbować tej maskary i chyba nie będę. Wolę bardziej dramatyczny efekt :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, ja tez lubie dramatyczny efekt, ale u mnie czesto te mascary ktore mega wydluzaja i daja taki dramatic look niestety sklejaja rzesy i wtedy juz ich nie lubie :P

      Usuń
    2. Skąd ja to znam :-) Malowała mnie kiedyś kobieta nową maskarą Sisleya i jak wydłużenie było megaśne tak posklejane rzęsy skutecznie mnie odstraszyły od tego produktu. Ciekawa jestem czy efekt byłby taki sam jak bym się na spokojnie sama umalowała.

      Usuń
  8. Bardzo ładny efekt :) moje rzęsy są właśnie krótkie za to gęste, a skoro jest trwały chętnie kiedyś po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ja wlasnie nie narzekam na gestosc rzes, gdyby tylko jeszcze byly dluzsze :P

      Usuń
  9. Ma fajną, klasyczną szczoteczkę, ciekawe jak sprawdziłby się na moich rzęsach. Ja wciąż poszukuję idealnego tuszu, a najczęściej wracam do tych z Max Factor ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zdecydowanie tusze Max Factor sa jedne z lepszych na rynku i nierzadko sa lepsze niz te wysokopolkowe :P

      Usuń