piątek, 13 marca 2015

17. MAC Powder Blush, Dame

Jesli musialabym wybrac jeden z kosmetykow jaki uwielbiam i kupowac i uzywac to byly by to roze. Az sama sie dziwie, ze jeszcze nie opisywalam zadnego z rozy w mojej kolekcji. Ale czas nadrobic zaleglosci, wiec dzisiaj przychodze do Was z recenzja Powder Blush w odcieniu Dame z MAC.


Rozy z MAC chyba nie trzeba przedstawiac nikomu, bo jest to zdecydowanie mocny punkt w ich ofercie i wiekszosc chyba odcieni jest przedstawiona na blogach/na youtube.




Odcien, ktory chce Wam dzisiaj pokazac to Dame. Dame ma wykoczenie Satin, co oznacza ze roz jest bardzo miekki, lekko sie rozprowadza, ma male drobinki, dajace 'satynowy' efekt. Oprocz wykoczenia Satin, Powder Blushes z MAC sa dostepne rowniez w wykoczeniach Frost, Matte, Sheertone i Sheertone Shimmer. Plus MAC ma w ofercie rowniez inne rodzaje rozy typu Mineralize Blush czy Prolongwear Blush.

Odcien Dame opisalabym jako 'brudny roz'. Kolor bardzo neutralny, stworzy raczej dla jasniejszych karnacji. Kamera przeklamuje nieco jego kolor, na zywo kolor jest mniej intensywny.



Prasowane roze MAC sa w pojemnosci 6 gramow. To 6 gramow zamkniete w czarnym okraglym pudeleczku starczaja na dlugoooo. Ja uzywam Dame ponad rok i na koncu pokaze Wam ile zostalo mi rozu (zdjecia powyzej sa nieco starsze :))

Ale przechodzimy do najwaznieszego czyli jak roz prezentuje sie na skorze. 
Swatch na rece:




Tym swatchem chcialam wam pokazac jak ladnie mozna 'zbudowac' kolor tym rozem.
Po lewo mamy pare warstw rozu, po prawo - jedna warstwa rozu, porzadnie roztarta.
Aplikacja: bez problemu, roz ladnie sie rozprowadza.

Ze wgledu ze jest bardzo jasny, mozna nalozyc go sobie na prawde duzo, nie martwiac sie ze zrobi nam plamy.


Mialam pewne problemy zeby uchwycic jak prezentuje sie na policzku. Nalozylam naprawde duzo produktu, ale slonce 'zjadalo' kolor :(






Jest to roz idealny dla bladych cer, ladnie stapia sie ze skora, nie robi plam, trzyma sie caly dzien.

Ale niestety roz ma pewien minus... A przynajmniej akurat ta sztuka ktora ja posiadam. Otoz pare tygodni temu pokruszyl mi sie.
Nie ma tragedi, bo zostala mi naprawde mala ilosc i tak niedlugo go wykoncze. Ale troche bylam zdziwiona ze roz mi sie pokruszyl, bo mozna powiedziec ze 'dbalam' o niego i roz nigdy nie spadl z toaletki.

I tak prezentuje sie obecnie (tutaj jest uchwycony lepiej jego kolor niz na 2 pierwszych zdjeciach)





Pomijajac fakt ze sie pokruszyl, naprawde lubie ten roz i zdecydowanie polecilabym kazdemu. No moze nie 'kazdemu', bo na bardzo ciemnych karnacji raczej nie bedzie widoczny, ale wiekszosci jasnym/srednim karnacjom powinien sluzyc :)

Na pewno skusze sie na inne roze z oferty MAC. Mam ochote na slynny Well Dressed i Harmony, ale takze kusi mnie oferta mineralnych rozy :) Ubolewam ze Pink Swoon zostal wycofany z ofery MAC, ale duzo produktow MAC wycofuje/zmienia i nic z tym zrobic nie mozemy.





43 komentarze:

  1. Dame zawsze zachwyca mnie w salonie MACa, jest piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten uwazam ze jest to sliczny odcien, taki bardzo dziewczecy i klasyczny :)

      Usuń
  2. Uwielbiam MACowe róże :-) A nie próbowałaś go naprawić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie ma osoby ktora by ich nie lubila :D Wiesz co, myslalam o tym, ale jest tak malo produktu ze moge go zuzyc w takiej formie, mimo ze jest pokruszony to dalej ladnie sie aplikuje :)

      Usuń
    2. Ale możesz go w jednym brzegu opakowania zgromadzić. Ja tak sobie zrobiłam cień z resztek, których już nie mogłam wygrzebać z opakowania :-)

      Usuń
    3. Wiem, wlasnie tak robie :D Myslalam ze chodzi Ci z naprawieniem o pokruszenie zupelnie rozu i dodanie alkoholu, wklepanie rozu z powrotem do pudeleczka i czekanie az wyschnie :)

      Usuń
  3. Śliczny naturalny efekt, bardzo ładnie i świeżo wyglądasz :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie lubie taki naturalny efekt, dziekuje Justynko :*

      Usuń
  4. Uwielbiam Macowe róże, Dame nie mam w swojej kolekcji, ale ciągle mu się przyglądam, więc pewnie go kiedyś kupię :) Co do kruszenia to się nie przejmuj, to znaczy jeśli by był pełny i się pokruszył to inna sprawa, ale jak już w produkcie pudrowym jest spore denko,to jest normalne, że się wykruszy, ja miałam tak już z wieloma cieniami, które już miały "dziurę" i z bronzerem, z różem jakimś lata temu chyba też, także chyba zawsze tak jest, że jak już jest dziurka w produkcie i im go mniej, to on się wykruszy na kawałeczki :)
    Jaki masz w planach teraz kupić ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem ze teraz masz Well Dressed, to mozesz sie troche wstrzymac z kupnem Dame, bo wg mnie one sa bardzo podobne tzn. Dame jest bardziej brudna, a Well Dressed bardziej jaskrawa, ale tak czy siak mozesz na razie popatrzec na inne roze, chyba ze lubisz miec podobne odcienie w swojej kolekcji :)
      No wlasnie mi sie po raz pierwszy tak stalo, ale nie produkt wlasnie nie byl pelny, bylo juz spore denko widoczne :) Slyszalam ze Laguna bardzo lubi sie skruszyc jak produkt siega denka, ciekawa jestem czy u mnie to sie stanie, bo denko juz tez spore.
      Mysle nad Well Dressed i Dainty :D Patrzylam tez na ich limitowane serie, troche szkoda ze nie ma zadnego rozu z limitowanki Cinderella (generalnie ta cala limitka Cinderelli jest kiepska :P). Nie wiem mam wrazenie ze MAC kiedys mial lepsze limitowanki, ubolewam ze nie kupilam Autoerotique jak byl dostepny :P

      Usuń
  5. Ja wole bronzery niz róże taki mam typ urody ze jakoś w różach się sobie nie podobam ale MAC mnie zawsze kusi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, fakt niektorym pasuja bardziej roze, niektorym bronzery. Zdecydowanie na mojej bladej skorze lepiej prezentuje sie roz, niektore bronzery potrafia mi plamy porobic :(

      Usuń
  6. Pięknie wyglądasz:) Różowy kolor doskonale współgra z Twoją urodą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego uwielbiam rozowy kolor :) I w ubraniu i w kosmetykach kolorowych :)

      Usuń
  7. Ja ostatnio wróciłam do starej praktyki nakładania jasnego bronzera na kości policzkowe, ponieważ róże jakoś mi nie służą - po prostu po godzinie znikają mi z twarzy (nie licząc tintów), niezależnie od marki i zagruntowania twarzy. Róż mam jeden jedyny - Rosy Glow z Diora i wygląda pięknie, ale również szybko znika :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nieeee, jakby mi roze szybko znikaly z buzi, to nie wiem co bym zrobila, bo jak widzisz jestem bardzo blada i roz dodaje zycia mojej anemicznej cerze :P Roz Rosy Glow jest na mojej wish-liscie i mam nadzieje ze go zakupie niebawem :)

      Usuń
  8. Miałam, ale mnie nie zachwycił, poszedł w świat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja moj wykorzystam do konca :) Bardzo lubie takie odcienie rozu, ale wiadomo ze nie kazdemu one pasuja :)

      Usuń
  9. Bardzo podoba mi się jego kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odcień mi się bardzo podoba :) dobrze bym się czuła w takim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sadze ze by Ci tez podpasowal, musialabys wiecej go nalozyc niz ja, bo masz ciemniejsza karnacje od mojej, ale mozna pare warstw nalozyc bez problemu :)

      Usuń
  11. Ja dziś użyłam różu po raz pierwszy od bardzo dawna i nie mogłam się przyzwyczaić :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uzywam rozu codziennie, nie moglabym wyjsc bez niego :) U mnie to must-have makijazu :D

      Usuń
  12. śliczny kolor, szkoda, że Ci się pokruszył.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale jak widzisz na zdjeciu bardzo malo go zostalo, wiec szybko go i tak wykoncze :)

      Usuń
    2. trzeba będzie nowy kupić :P

      Usuń
    3. Juz kupilam :D Joues Contraste 170 z Chanel :D

      Usuń
  13. Podoba mi sie wiele kosmetykow z MAC, ale zawsze jakos stwierdzam, ze za duzo pieniedzy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, MAC jest dosyc drogi na polskie realia, niestety :(

      Usuń
  14. pieknie wygląda! bardzo mi się odcień podoba ;)) mi się też ostatnio pokruszyło sporo kosmetyków ;< musze wóde kupić i zacząc je naprawiać ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja pare razy juz naprawialam, tego nie bede, bo jest go za malo :P

      Usuń
  15. Kiedyś róż był dla mnie zupełnie zbędnym kosmetykiem, od pół roku uważam, że doskonale wzbogaca mój delikatny makijaż:)
    Ten z Mac prezentuje się bardzo fajnie na policzkach!
    Dołączam do Ciebie i pozdrawiam, strudelka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Roz wg mnie jest swietny do delikatnego makijazu, pieknie dodaje zycia cerze :) Rowniez pozdrawiam!

      Usuń
  16. Piękny kolor, uwielbiam róże a z maca jeszcze nie mam żadnego - trudna decyzja co do koloru!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, jak sie tam idzie to wybor troche oniesmiela :D

      Usuń
  17. faktycznie mocniej wygląda na zdjęciach, bo na poliku już mi się podoba :) mnie kusi well dressed właśnie :) to będzie chyba kolejny typ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Well Dressed mnie tez kusi i to od dawna, bo juz na poczatku jak zaczelam interesowac sie kosmetykami, to dziewczyny na YT go polecaly :D

      Usuń
  18. Mnie z róży mac podoba się najbardziej odcień mebla, tylko przed jego zakupem wstrzymuje mnie to, że mam podobny odcień różu z inglota tylko, że z drobinkami :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzialam Melbe, b. ladny odcien. Ale fakt jesli masz podobny roz z Inglotka to na razie mozesz sobie odpuscic, moze jak wykonczysz Inglotowy roz to przyjdzie pora na Melbe :)

      Usuń
  19. Róze MACa naleza do moich ulubionych :) mam ich sporo i polecam! Sa warte swojej ceny :)
    zobacz sobie slynna Melbe - znakomity kolor <3 polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dame to moj drugi roz z MAC i na pewno nie ostatni :) Widzialam Melbe, ale troszke boje sie czy nie bylaby za ciemna dla mojej bladej karnacji ;)

      Usuń