niedziela, 15 marca 2015

18. Make Me Bio, Garden Roses

Hej dziewczyny!

Pouzywalam pare tygodni krem ktory pokazywalam Wam w moich zakupach, wiec czas na jego recenzje.

Krem Garden Roses, jest kremem polskiej marki Make Me Bio. Przeznaczony dla skory suchej i wrazliwej. Skusilam sie na niego po przeczytaniu o nim u Aliny Rose, ktora bardzo go zachwalala.






Zacznijmy od skladu ktory prezentuje sie nastepujaco:




Jak widzicie skad jest bardzo fajny. Krem jest na bazie wody rozanej, mamy tez duzo olejow.
Mamy pare innych rzeczy np. gliceryne, benzyl alcohol czy tez cetearyl glucoside, ale moze on byc pozyskany i synetycznie i naturalnie (z oleju kokosowego) wiec nie jest zle.
Wiec w 100% ten kosmetyk naturalny nie jest, ale ponoc kosmetyki naturalne moga sie reklamowac mianem naturalych jesli zawieraja 95% skladnikow pochodzenia naturalnego, wiec sadze ze Garden Roses tyle zawiera naturalnych skladnikow.


Na samym poczatku ogromny plus za piekny rozany zapach, ktory ja uwielbiam osobscie.
Krem ma bardzo lekka, maselkowata konsystencje, latwo sie go naklada na buzie. 
Kolejny plus ze szybko wsycha, nie tworzy tez tlustej maski na buzi.




Jesli chodzi o jego dzialanie to ma za zadanie przede wszystkim nawlizyc nasza skore. 
Z tego zadania wywiazuje sie swietnie.
Czytalam ze u paru dziewczyn pomogl na zaczerwienienia, u mnie (na razie) takiego efektu nie mial, jako ze uzywam go dopiero pare tygodni. 

Kolejny plus jego plus to ze krem nie spowodowal u mnie pojawiania sie nowych zaskornikow, niestety mialam problem wczesniej z paroma kremami ktore wlasnie taki efekt u mnie wywolaly :(

Podsumowujac, naprawde godny polecenia krem nawilizajacy, dobry sklad, dobra cena (ok. 50 zl za 60ml), pieknie pachnie, nie zapycha, dobrze nawilza.

Mi generalnie kosmetyki nautralne bardzo sluza, dlatego powiem Wam ze zastanawiam sie nad 100% przejsciem na kosmetyki naturalne (jesli chodzi o pielegnacje).
Jednak wiem ze nie moglabym na pewno przestawic sie kosmetyki naturalne kolorowe, serce by mi peklo jakbym nie mogla potestowac wszystkich nowosci ktore sie pojawiaja. 
Moze za pare lat, jak zainteresowanie makijazem minie to wtedy przemysle ta kwesje :)




12 komentarzy:

  1. mam go w szafce i czekam aż mi sie wszystkie inne wykończą ciekawa jestem ja bedzie działał u mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sadze ze powinnas byc zadowolona, wiekszosc dziewczyn go chwali. O ile Cie nie uczuli, to chyba nic 'zlego' zrobic Ci nie zrobi :)

      Usuń
  2. Nada się dla baaaaaaardzo suchej cery?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O zapomnialam o tym napisac, ja mam cere normalna, ale sadze ze nadalby sie, bo nawilza dosyc mocno, ja nakladam bardzo cienka warstwe i sa efekty. Ty pewnie musialabys nalozyc po prostu wiecej.

      Usuń
  3. Marka zupełnie mi nie znana :) ja bym nie mogła przejść zupełnie na zieloną stronę mocy , nawet w pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest w miare nowa marka, tak mi sie wydaje :) Hehe, ja sprobuje, zobacze czy uda mi sie znalezc godne naturalne zamienniki wszystkich produktow pielegnacjnych...

      Usuń
  4. Skład faktycznie całkiem fajny, ta gliceryna tylko trochę odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, ale jest na koncu skladu, wiec nie jest tak zle :)

      Usuń
  5. Nie znam tego kremu a co do pielęgnacji naturalniej, to robiłam dwa podejścia i niestety kremy mi nie służą, więc już nie eksperymentuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez uwazam ze jesli komus nie sluza naturalne kremiki to trzeba sobie je odpuscic :) Nic na sile!

      Usuń
    2. U mnie tez średnio z naturalnymi:/ na ten miałam chęć ale z kolei zapach róży by mnie zabił :D

      Usuń
    3. A tak, to pisalas przy moim poscie o zakupach... Ja z kolei uwielbiam zapach rozy :D

      Usuń