wtorek, 31 marca 2015

27. New in March

Witam wszystkich,

Koniec miesiaca, wiec czas pokazac co kupilam w Marcu. Z pielegnacji, powiem Wam ze jestem zadowolona, kupilam rzeczy naprawde ktore potrzebowalam.

Z kolorowki, szczerze myslalam ze kupie wiecej... Ale ostatnimi gdy wchodze do perfumerii, to wiekszosc rzeczy mnie nie powala... Staram sie tez nie 'dublowac' rzeczy ktorych juz posiadam, podobnych odcieni pomadek, cieni. Nie widze siebie jako minimalistke kosmetyczna z jednym produktem z kazdej kategorii, ale wiem ze musze przystopowac z kupowaniem kosmetykow kolorowych z paru powodow, moze napisze na ten temat osobny post.





Garnier, Ultra Doux, Odżywka do włosów suchych i zniszczonych `Awokado i masło karité`- O tej odzywce chyba kazda wlosomaniaczka slyszala :) Ponoc swietna, ja jej jeszcze nie otwieralam, ale na pewno recenzja jej pojawi sie na blogu.

Rossmann, Alterra, Volumen - Shampoo Papaya & Bambus (Szampon dodający objętości `Papaja i bambus`) - Kolejny produkt obiecujacy dodanie objetosci wlosom. Jako wlascicielka przyklapnietych wlosow (zwlaszcza u nasady) kupuje namietnie wszystkie produkty z napisem 'Volume' liczac ze ktorys z nich wreszscie zadziala :P


Bioelixire, Argan Oil, maska nawilżająca do włosów - Maska ma calkiem dobre noty na Wizazu, konczy mi sie maska z Alterry i z Bani Agafii o ktorej pisalam, wiec trzeba uzpelnic maskowe zapasy :) Podejrzewam ze ona zawiera tyle olejku arganowego co kot naplakal, ale mnie bardziej obchodzi dzialanie maski i jej koncowy efekt. (Mialam juz silkonowy olejek z tej firmy, tez z szumna nazwa 'Argan Oil' ktory byl na samym koncu w skladzie... :P)


Olejek rycynowy - kolejne opakowanie :) Oleju rycynowego uzywam na rzesy i na skore glowy... Napisze na pewno osobny post o oleju rycynowym. Efekty daje niezle, tylko trzeba byc cierpliwym...




Nivea Visage, Pure & Natural, Mleczko oczyszczające do wszystkich typów skóry - zakup z wczoraj, wiec za duzo o nim Wam nie powiem, tyle tylko ze skusil mnie sklad, ktory jest ponoc w 95% naturalny... Ja generalnie lubie bardzo mleczka do twarzy, wiec sadze ze to powinno mi podejsc.

Yves Rocher, Beaute Des Mains, Nawilżający krem do rąk - Grrr, juz wiem ze nie polubie sie z tym kremem bo brzydko pachnie :P

Yves Rocher, Nawilżający peeling do twarzy Hydra Vegetal - delikatny peeling do twarzy... Z naciskiem na slowo delikatny, troche za delikatny jak na moj gust. Oczyszcza cere i nic poza tym.

Rossmann, Isana, Nagellack Entferner (Bezacetonowy zmywacz do paznokci) - musialam kupic nowy zmywacz do paznokci, lubie zmywacze z Isany, bo sa tanie i dobrze zmywaja lakier. 


I teraz co tygryski lubia najbardziej... Kolorowka :D :D :D




Chanel, Joues Contraste, nr 170 Rose Glacier - Sprawilam sobie roz sama, na Dzien Kobiet. Uwielbiam roze Chanel, za zapach, za to ze absolutnie nie robia plam i utrzymuja sie caly dzien na buzi...  Gdyby moja cala kolekcja rozy tonela w morzu a ja mialabym mozliwosc 'uratowania' jednego to bylby ten roz :D

Givenchy, Le Rouge nr 202 - O tej pomadce pisalam w poprzednim poscie. Najlepsza matowa pomadka everrrrr.

Givenchy, Le Prisme Blush, It Girl Purple - Mam sporo rozy ktore maja drobinki, wieksze lub mniejsze badz roze dajace satynowy efekt. Szukalam rozu dajacego matowe wykonczenie, a ze zawsze podobaly mi sie roze z Givenchy, zdecydowalam sie na Le Prisme Blush w bardzo ladnym kolorze, jak widzicie jest to bardzo dziewczecy roz z niebieskim podtonem. Kolor idealny dla mnie.


Myslalyscie ze to juz koniec? :D

'Bonusik', ktory jest w drodze do mnie: 








NARS Blush/Bronzing Powder Duo - Angelika & Laguna - Konczy mi sie moja stara Laguna i myslalam troche nad jej zamiennikiem. Patrzylam na nowy puder brazujacy Dior, ale wygladal strasznie zolto na mnie. Generalnie to wiekszosc bronzerow na rynku nie jest dla mnie bo jest albo: za ciemna/ badz ma zolty/pomaranczowy podton. Wiec z podkulonym ogonem postanowilam wrocic do Laguny... Dodatkowo jak widzicie w paletce znajduje sie roz Angelika, ktorego nie mialam, a lubie NARSowe roze, wiec chetnie przygarne tez roz :D


Taaak, generalnie znajde sobie sprawe ze na poczatku gadalam o ograniczeniu kolorowki, a tu pokazuje Wam 3 roze, jeszcze 2 sa w podobnym odcieniu.... Ale na swoja obrone powiem ze rozy nie kupowalam prawie rok i cierpliwie uzywalam to co mam (udalo mi sie zuzyc 2 roze z MAC :D). Tyle na moja obrone :D



35 komentarzy:

  1. Oj bonusik podobał mi się najbardziej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam roze i bronzery z NARS, szczerze polecam <3

      Usuń
    2. Ja teraz zachorowałam na róże Marka Jacobsa Piękne są, świetna pigmentacja i długo siedzą na polikach.

      Usuń
    3. O, na nie nie patrzylam akurat (juz rozy mi starczy wiec nie patrze na nie xD) Teraz je ogladam w necie... Hmm maja ciekawe odcienie, ale musialabym na zywo popatrzec jak sie prezentuja. Ja ostatnio patrzylam na pomadki z MJ, ale odcienie nie moje :( Myslalam troche nad czerwienia, bo te mi sie podobaly akurat ale jak pisalam nie chce za bardzo dublowac tego co juz mam... Moze jak wykoncze to co mam, to sie skusze :D

      Usuń
    4. A mnie się róż podoba, bronzer, paleta cieni The Tease, no i od zawsze pędzle - ale jak zobaczyłam ceny w Sephorze to mi mina letko zrzedła :-(

      Usuń
    5. Faktycznie ceny wysokie, no ale jak to marka selektywna. Ale jest teraz -20%, wiec nie jest tak zle :D
      Mi sie podoba to duo pudrow do konutorwania/rozswietlania, ale nie wiem jak na zywo by sie prezentowaly...

      Usuń
  2. Oj chciałabym, żeby taki bonusik był w drodze do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Wieeem, dlatego Wam pokazalam, wiedzialam ze to moj najlepszy zakup :P

      Usuń
  4. bonusik mi sie podoba najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, zazdroszcze ze masz NARS stacjonarnie w UK :D

      Usuń
    2. a wiesz ze nic nie mam z Narsa ? :)
      myslalam nad kupnem pomadki w kredce, ale sie nie moge zdecydowac :) boje sie, ze mi sie spodobaja i bede chciala wiekszosc kolorow!

      Usuń
    3. Hihi, ooo te pomadki w kredce (te matowe) mnie kusza :D Ale wiesz z NARS jest tak, (przynajmniej ja tak mam) ze jesli chodzi o wybor kolorow, to nie maja takiego wyboru jak np. MAC i mi sie czesto podoba gora 2-3 odcienie z jednej serii... Np. temat rozy NARSowych chyba wyczerpalam bo mam teraz Angelike, i mam jeszcze inna paletke w ktorej mam Orgasm i Deep Throat, a reszta rozy w ich ofercie kolorystycznie mi nie lezy...

      Usuń
  5. ojeju kolorówka boska oddaj troche!

    OdpowiedzUsuń
  6. Rose Glacier kocham! Zresztą ja chyba kocham wszystkie róże Chanel! Za łatwość obsług, efekt na skórze i zapaaaaach! <3

    Matulu, rok bez kupowania róży?! Jak żyć? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boskie, sa, prawda? Nie mozna sobie nimi plam zrobic w ogole <3 Szkoda ze sporo odcieni tych rozy to nie moja bajka, ale w sumie moze to i dobrze bo nie zbakrutuje :D :D :D
      Huehue, przesadzilam z tym rokiem chyba, no ale dlugooo nic nie kupowalam i zuzywalam to co mam :D Teraz w sumie nie mam duzo rozy w swojej kolekcji, nawet jak Angelika przybedzie to bd rozsadna ilosc hihi :D

      Usuń
    2. No boskie! Ja nie mogę się opamiętać przed kupowaniem kolejnych i tylko ledwie domykająca się szuflada z różami mnie nieco powstrzymuje! ;)

      A co to dla Ciebie rozsądna ilość? Istnieje w ogóle takie pojęcie jeśli mowa o kosmetykach? :D

      Usuń
    3. Hihih, chcialabym kiedys zobaczyc Twoja kolekcje rozy <3

      Hmm, no mam mniej niz 10 teraz :D To jest rozsadna :D A tak serio, to i tak boje sie troche ze nie zdaze zuzyc wszystkich rozy, dlatego powstrzymuje sie z zakupami kolejnych, bo serduszko by mi peklo jakby jakis sie przterminowal i musialabym go wywalic. Jeszcze chce jeden od Sisley, jeden z Dior (Rosy Glow), i moze jakis z YSL bym przygarnela :D

      Usuń
    4. Zapraszam więc w odwiedziny do mojego malowidłowego pokoiku (nazywanym przeze mnie roboczo pokojem MACowym :)).

      No to moja ilość już dawno przekroczyła wszelkie granice rozsądku ;) 10, to mam chyba samych Chanelków :D hihi
      Oj tam, one się nie przeterminowują :D

      Usuń
    5. WIEEEM widzialam kiedys Twoj wpis na blogu z MACowym pokoikiem w roli glownej <3

      10 Chanelkow? AAAAAch, pokaz je kiedys na blogu, plsss :D Serio, nigdy Ci sie nie przeterminowalo nic? Ja sie wlasnie zastanawiam jak dlugo mozna kosmetyki trzymac, zwlaszcza te w kamieniu... Gdzies czytalam ze mozna cienie do 4 lat magazynowac :P

      Usuń
    6. Troszkę się od tamtego czasu zmieniło. A teraz jeszcze do tego trwa malutki 'remont' :D

      Niestety chyba tylko 9! ;) Kiedyś pokażę! Niech no troszkę słonko się pokaże, to nabiorę ochoty na takie pokazywajki ;)
      Przeterminowała mi się czasem pielęgnacja. Kilka razy jakiś błyszczyk i sporadycznie jakieś pomadki. Poza tym nic. Z pudrowymi formułami nic się nigdy nie działo, a niektóre MACzki mam naprawdę wiekowe ;)

      Usuń
  7. Ciekawa jestem tego szamponu Alterry, jak też mam wiecznie przyklapnięte wlosy i może ten będzie jakoś je unosił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam znac jak sie sprawdza, ale na cud nie licze ;)

      Usuń
  8. Świetne nowości, jestem ciekawa tej maski do włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli bedzie albo: bardzo fajna albo beznadziejna to napisze cos o niej :)

      Usuń
  9. Piękny jest ten róż :) ja uwielbiam róże Chanel i w różowej kolekcji tych mam najwięcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokazasz Kochana kiedys swoja kolekcje rozy Chanel? Proszeee :)

      Usuń
  10. Różu z chanel jeszcze nie miałam ponoć najlepsze z róży jeśli chodzi o jakość. Ja rozmyślam nad dainty z mac:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swietne sa! Roz Dainty jest sliczny, na pewno nie bedziesz rozczarowana jesli kupisz ;)

      Usuń
  11. Róż Chanel to mi się marzy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tez sie dlugo marzyl <3 Warto uwazam wydac wiecej na niego :D

      Usuń