czwartek, 18 czerwca 2015

'Oriens' by Van Cleef & Arpels


Jak wiecie z moich wczesniejszych wpisow, jestem wielka fanka serii Miss Dior. Ubolewalam bardzo, ze nigdzie nie moge dostac wycofanej juz Miss Dior Cherie. Jako, ze nie mam sily na szukanie tej wersji po aukcjach internetowych, stwierdzilam ze o wiele lepszym pomyslem bedzie znalezienie perfum, ktore sa podobne i zastapia mi luke po MDC.

Z pomoca (jak zawsze) przyszli mi inni perfumoholicy ze strony Fragrantica. Czytajac recenzje zapachu Oriens kilkanascie osob napisalo o duzym podobienstwie miedzy Oriens a Miss Dior Cherie.
Pare osob rowniez wyczuwa podobne akordy jak te w Coco Mademoiselle.
Przyznam, ze Oriens na tyle mnie zaintrygowal, ze postanowilam dac mu szanse.









 Oriens to zapach stworzony w 2010 roku przez marke Van Cleef & Arpels, ktora poszla w slady innych firm jubilerskich i postanowila dorzucic swoje 3 grosze do swiata zapachow, tworzac perfumy sygnowane swoim logiem. 

Perfumy tej marki zdecydowanie przykuwaja uwage ze wzgledu na przepiekny, dopracowany design flakonow, ktory idealnie wpasuje sie w estetyke bizuterii z Van Cleef & Arpels.
Bedac w perfumerii, zwroccie uwage miedzy innymi na flakony zapachow takich jak Feerie, Midnight in Paris czy Reve.
Flakon Oriens rowniez nie ustepuje innym dzielom tej marki. Inspiracja do stworzenia tego flakonu byly krysztaly, ktore obijajac swiatlo, tworza teczowa palete kolorow.

Same zapachy takze odnosza sie do symboliki bizuterii Van Cleef & Arpels, bowiem podobnie jak bizuteria maja byc bajkowe, tajemnicze i wprowadzac nas do swiata magii i wrozek.



Patrzac na nazwe tego zapachu spodziewalam sie ciezkich, orientalnych perfum z duza iloscia pikantych nut. Nic bardziej mylnego, bowiem Oriens jest szyprowo-kwiatowym zapachem, majacym odzwierciedlac podroz po Azji, pelna tajemniczosci i magii. 

Oriens jest slodki, owocowo-kwiatowy, kobiecy, a jednoczesnie nuty slodkie nie dominuja w tym zapachu do tego stopnia, ze perfumy moga byc nazwane slodkim ulepkiem. Ze wzgledu na nuty pralin, malin i porzeczek, Oriens idzie rowniez w kierunku perfum z kategorii gourmand. Przypomina troche slodkie czekoladki pokryte lesnymi owocami...

Co do podobienstwa do Miss Dior Cherie, to jest to ciekawa sprawa, bo oba zapachy maja tylko (albo moze i az) 4 nuty zapachowe takie same. Wydaje mi sie, ze podobienstwo wynika z podobienstwa ulozenia calej kompozycji jesli chodzi o kolejnosc poszczegolnych nut zapachowych. Oba zapachy otwieraja sie cytrusami; Oba maja takze biale kwiaty (jasmin) w nutach serca a ich baza stanowi paczula i ambra. W obu rowniez nie zabraknie slodkich nut (karmel w Miss Dior, pralinki w Oriens). 
Co je rozni? Wydaje mi sie, ze Oriens jest o wiele trudniejszym/bardziej zlozonym zapachem od radosnej i slodkiej Cherie, jest bardziej elegancki i mniej dziewczecy. W Oriens bardziej kroluja owoce lesne i paczula, w Miss Dior Cherie karmel i truskawki...






Jesli ktoras z Was szuka zastepce Miss Dior Cherie, koniecznie sprawdzcie ten zapach!  Fankom perfum szyprowych ten zapach rowniez powinien sie spodobac. 

Mam nadzieje, ze dyrektorowi kreatywnemu z Van Cleef & Arpels nie przyjdzie nigdy do glowy wycofywac tego zapachu, bo naprawde ciezko znalezc podobny w perfumerii... 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz