czwartek, 2 lipca 2015

Ulubiency (makijazowi) na lato :)

Czesc Kochane,

Dzisiaj przygotowalam dla Was post, ktory planowalam od pewnego czasu. Jak juz moze zdazyliscie sie zorientowac, nie robie regularnych, co miesiecznych wpisow o zdenkowanych produktach, badz o ulubiencach. Jednak nie oznacza to, ze takowe sie w ogole nie beda pojawialy, bo od czasu do czasu chce robic posty o 'zdenkowanych' produktach, badz ulubionych kosmetykach.

Moj makijaz na lato nie jest w sumie az tak rozny od tego jak podczas innych por roku. Jest jednak pare produktow po ktore chetniej siegam wlasnie w letnie miesiace niz w pozostala czesc roku.
 Jesli temperatura za oknem jest naprawde wysoka, wtedy do makijazu uzywam paru produktow, jesli mamy jednak chlodniejsza pogode, to wtedy makijaz jest bardziej 'na bogato' :)


Twarz:



Szczerze powiedziawszy w lato czesto nie uzywam zadnego podkladu/kremu BB, bo czesto po prostu nie mam ochoty szpachlowac codziennie cery. Jesli jednak czuje potrzebe nalozenia 'czegos' na twarz, to wtedy uzywam azjatyckich kremow BB, ktore maja chlodne odcienie idealnie pasujace do mojej jasnej cery, a ponad to, zazywczaj maja wysoki filtr UV. M Signature Real Complete BB Cream to kolejny krem BB z Misshy, ktory testuje i uwazam ze jest swietny - nie zapycha cery, wyglada naturalnie. I najwazniejsze, mimo wysokich temperatur trzyma sie swietnie.

Korektor natomiast jest u mnie niezbedny. Moja cera pod oczami jest daleka od idealu i wymaga lekkiej korekty. Obecnie uzywam korektor Dior, Diorskin Nude, Skin Perfecting Hydrating Concealer (pelna recenzja tutaj) i podtrzymuje swoja swoja opinie, ze jest to swietny produkt, wyglada naturalnie, nie wchodzi w zalamania, a co najwazniejsze, podobnie jak krem BB, nie 'splywa' z twarzy podczas wysokich temperatur.

Kolejny niezbednik to puder. Nie potrzebuje pudru matujacego, wiec wybieram pudry, ktore sa lekkie, rozswietla cere i utrwala korektor/podklad. Puder Dior, Luminous Rose Loose Powder, pomimo swego rozowego koloru, tak naprawde na buzi wyglada transparetnie, nie robi z twarzy 'swinki'. Puder wyglada bardzo naturalnie na twarzy, swietnie utrwala korektor. 

Lato i wiosna to pory roku podczas ktorych, slynne Meteoryty Guerlain wygladaja najlepiej na twarzy. Delikatny, rozswietlajacy woal, ktory ten puder tworzy, jest najlepiej widoczny w mocnym swietle dziennym. Dlatego tez w letnie miesiace najbardziej lubie siegac po ten puder, bo po prostu najlepiej go wtedy widac.




Jak wiecie kocham roze i nie moglam wybrac tylko jednego ulubienca na lato. Roz Chanel, Joues Contraste w odcieniu Rose Glacier (pelna recenzja tutaj) uwielbiam, ma sliczne zlote drobinki, ktore pieknie mienia sie w swietle. 

L'Orchidée Rose Highlighter Blush z marki Sisley rowniez juz 'goscil' na moim blogu (pelna recenzja tutaj). Mimo wysokiej kwoty, kupilabym go ponownie, bo jest w idealnym odcieniu dla mnie, daje piekny efekt na policzku i wizualnie jest to najpiekniejszy roz wg mojego gustu.

Jesli chodzi o bronzer, to niestety nie polece Wam takiego, ktory ladnie caly opali twarz, bo ja uzywam bronzera jedynie w celu wykonturowania twarzy. I jesli chodzi o bronzer konturujacy, to polecam kultowy juz bronzer Laguna z marki NARS - jest srednio napigmentowany, przez co mozna nakladac go warstwami, nie robi plam, swietnie mozna nim wyszczuplic wizualnie policzki.


Usta




Jesli chodzi o usta, to ich makijaz zawsze dobieram do reszty makijazu twarzy. Gdy na sobie mam minimalny makijaz to wtedy stawiam na delikatne blyszczyki jak np. blyszczyk Addict Dior Gloss Nr 267 (pelna recenzja tutaj)

Gdy natomiast mam mocniejszy makijaz oczu to wtedy pozwalam sobie ma mocniejszy kolor ust.
Lubie szczegolnie kolor mocny kolor fuksji i wykonczeniu typu sheer np. Rouge d'Armani Sheer nr 500 (pelna recenzja tutaj) jak i wykonczeniu matowym jak pomadka Bourjois, Rouge Edition Velvet w odcieniu Ole Flamingo. Gdy uzywam matowych pomadek, zazwyczaj siegam po konturowki. Polecam te z Bourjois i Essence, maja odpowiednia trwardosc, trzymaja sie na ustach i dobrze sie temperuja.










W makijazu oczu zazywczaj stawiam na czarna mascare i przede wszystkim szukam zawsze takiej, ktora w czasie dnia nie zacznie sie kruszyc, rozmazywac i zrobi mi efektu pandy w okolicy oczu ;)
Teraz uzywam  mascary z Guerlain, Cils d’Enfer i spelnia moje wymagania pod wzgledem trwalosci, jednak jak na mascare majaca pogrubic rzesy, nie do konca wywiazuje sie z tego zadania.

Jesli decyduje sie na polozenie cieni na powieki, must have u mnie to baza pod cienie z Too Faced, Shadow Insurance Primer. Jak dla mnie jest swietna, ma troche wodnista konystencje i sadze, ze osobom z tlustymi powiekami ta baza by nie do konca podeszla, ale u mnie sprawdza sie idealnie.

Jesli chodzi o same cienie, to w lato lubie uzywac jasne, pastelowe cienie, lubie tez cienie z wykonczeniem polyskujacym/drobinkowym bo mozna nimi wykonac piekny, rozswietlajacy makijaz oczu. Czesto siegam po paletke Dior z zeszlorocznej kolekcji Trianon, 5 Couleurs nr 234.  Cienie maja swietna formule, gladko suna po powiekach. Daja delikatny efekt na powiece, ale jesli nalozymy je na mokro mozna wydobyc ich 'moc' :)



Post wyszedl troche dluzszy niz sie spodziewalam i mam nadzieje, ze ktos dotrwal do konca ;) 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz