piątek, 13 listopada 2015

Z serii nieudany zakup: MAC Lipstick, Vegas Volt

Witajcie Moje Drogie,


Dzisiaj bedzie post z serii "nie kupuj pomadki, kierujac sie zdjeciami w internecie"... A dokladniej bede Wam dzisiaj pokazywala pomadke marki MAC, Vegas Volt (wykonczenie Amplified).




Chyba kazda wtajemniczona fanka makijazu kojarzy charakterstyczne opakowanie pomadek marki MAC, wiec pomine standardowe rozpisywanie sie o opakowaniu ... Przejde od razu do rzeczy :)

Odcien mojej pomadki to Vegas Volt w wykoczeniu Amplified. Jest on czesto opisywany jako cieply, pomaranczowy koral, o sredniej intensywnosci i tak tez prezentuje sie na swatachach na roznych blogach/badz u roznych dziewczyn na YT. Mialam ten odcien dlugo na wishliscie, wiec pewno razu kupilam go przez internet, myslac, ze ten odcien i u mnie sprawdzi sie, skoro wiele osob mowilo, ze kolor jest tak uniwersalny, ze wiekszosc typom urody bedzie pasowal. Jakze bylam w bledzie...

Otoz Vegas Volt przede wszystkim jest za intensywny. Nie wiem, czemu tysiace osob w blogosferze go opisuje jako srednio intensywny, gdy na zywo prezentuje sie naprawde wyraziscie. Kolejna kwestia - odcien jest naprawde pomaranczowy... Do tego stopnia, ze ja bym nawet tej pomadki nie zaliczyla do grupy koralowych pomadek, a raczej marchewkowych.

Probowalam oddac odcien tej pomadki (kombinowalam z oswietleniem itp) ale teraz tez wiem, dlaczego duzo swatchy w necie jest przeklamanych... Po prostu bardzo ciezko zrobic zdjecie tej pomadki ktore oddaloby w 100% jej odcien. Zazwczaj na zdjeciach/kamerze Vegas Volt traci znacznie na intensywnosci i nie wyglada az tak pomaranczowo jak na zywo.




Kolejny problem jaki mam z ta pomadka jest jej wykonczenie... Vegas Volt ma wykoczenie Amplified - ktore jest reklamowane jako super kremowe, dlugotrwale i komfortowe do noszenia. I tutaj pojawia sie kolejne "ale". Jesli usta nie sa odpowiednio nawilzone, pomadka ma tendencje wchodzenia w zalamania ust.

Fakt jest bardzo kremowa, ale ja uwazam to za minus, bowiem jesli nie nalozycie jej wraz z konturowka, to niestety ma ona tendencje do wylazenia poza kontur ust... Fakt, mozna ten problem rozwiazac przy pomocy konturowki do ust, jednak ja nie posiadam niestety zadnej konturowki w podobnym odcieniu. Co robie? Po prostu nakladam mala ilosc i wklepuje ja delikatnie opuszkami palcow -wtedy faktycznie pomadka nie bedzie wychodzic poza kontur ust.

No i najgorsze na koniec: pomadka ma tendencje do osiadania na zabkach. Kiedys wyszlam w niej zalatwic pare spraw na miescie, gdy wrocilam do domu, to zauwazylam ze pomadka zdecydowala sie "wyemigrowac" w rejony moich przednich zebow... Juz teraz wiem, czemu sie na mnie ludzie dziwnie patrzyli :P

Faktycznie jest dosyc dlugotrwala, nie moge jej tego odmowic. Ale to ile musze czasu poswiecic na jej aplikacje, fakt, ze musze najpierw nawilizyc usta przed jej nalozeniem, wszystko to zniecheca mnie do jej uzywania. Zwlaszcza rano, gdy cenie sobie produkty do ust, ktore blyskawicznie mozna zaaplikowac i wyjsc do pracy...

Na koniec bonusik - jak wyglada na ustach:




Podsumowujac, jestem naprawde dosyc mocno rozczarowana... Pomijajac juz nietrafiony odcien, to przede wszystkim formula pomadki wedlug mnie jest zupelnie nietrafiona. Zwlaszcza placac prawie 100 zlotych za to pomadke uwazam, ze powinno sie oczekiwac czegos znacznie lepszego.

Moral z tej bajki: juz nie kupuje pomadek, kierujac sie zdjeciami odcieni w internecie i bede sie trzymala z dala od wykonczenia Amplified z MAC.

Ktos ma moze Vegas Volt i ma podobna/odmienna opinie na jej temat? Badz moze macie inne pomadki o tym samym wykonczeniu?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz