piątek, 1 stycznia 2016

Postanowienia noworoczne - te kosmetyczne i te niekosmetyczne :)

Hej Kochane,

Witam Was w Nowym Roku i mam nadzieje, ze spedzilyscie Sylwestra i Swieta w sposob, jaki sobie wymarzyliscie.

Przyznam sie szczerze, ze nigdy nie wierzylam zbytnio w moc postanowien noworocznych... Mialam wrazenie, ze to takie typowe ... Wiekszosc osob, widzac date 1 styczen, obiecuje sobie, ze TAK! Ten rok bedzie wyjatkowy, schudniemy 10kg, bedziemy chodzic regularnie na silownie. Przyznam sie, ze zawsze mnie bawi widok tlumow na silowni w styczniu... W lutym juz tlum nagle maleje, a w marcu widze juz te osoby, ktore regularnie uczeszczaja na silownie :)

A jednak mimo to, i ja zawsze w glowie mialam pare "postanowien", jednak nigdy ich nie zapisalam... A z czasem, o wiekszosci moich postanowien po prostu zapomnialam... Wiec w tym roku, wyjatkowo postanowilam spisac w kalendarzu moje postanowienia na rok 2016. Staralam sie byc realistyczna, zeby moc chociaz czesc postanowien skreslic z listy.

Postanowienia, ktore opublikuje tutaj, to nie sa moje wszystkie postanowienia. Czesc zostawiam dla siebie, bo sa dosyc prywatne, ale te, zwiazane z kosmetykami/fitnessem/samoulepszaniem siebie postanowilam spisac i tu.

http://tweakyourbiz.com/growth/files/shutterstock_62795851.jpg

1. Kontynuowac chodzenie na silownie 2-5 razy w tygodniu i sprobowac nowego sportu. 

Tak, jestem realistyczna - czasami bywa i tak, ze nie mam zupelnie czasu na sport w tygodniu i chodze na silownie tylko w weekendy (czyli 2 razy). Czasami bywa i tak, ze mam ochote i czas biegac tam codziennie.
Co do nowego sportu to mysle nad jazda konna badz moze nad nauka tanca... Ale jeszcze nie zdecydowalam sie. Polecacie jakas fajna aktywnosc fizyczna? (i nie, pstrykanie pilotem od telewizora sie nie liczy :P)

2. Nauczyc jednego jezyka w stopniu komunikatywnym.
Nie ukrywam - jestem leniwa jesli chodzi o nauke jezykow i na chwile obecna w stopniu bardzo dobrym mowie tylko po angielsku i po polsku.... Znam troche niemieckiego i calkiem niezle francuski, ale niestety wiem, ze duzo mi brakuje do plynnej mowy w tych jezykach. Dlatego w tym roku planuje 2 kursy jezykowe i mam nadzieje, ze uda mi sie "podciagnac" poziom zarowno francuskiego i niemieckiego.

3. Marnowac jak najmniej czasu na internet. 
Tak, przyznaje sie... Mam wrazenie, ze strasznie duzo czasu przecieka mi przez palce przez siedzenie przy laptopie... Co prawda w drugiej polowie 2015 zredukowalam ten czas, jednak mam wrazenie, ze mogloby byc LEPIEJ i moglabym spedzic czas wolny bardziej produktywnie. Coraz bardziej redukuje liczbe kanalow na YT i blogow, ktore czytam, ale tak naprawde prawdziwa "pokusa" i zlodziej czasu dla mnie to strony, o ktorych pisze w nastepnym punkcie.

4. Nie marnowac tyle czasu na sklepach internetowych typu Douglas/Sephora itp itd... 
Czy musze to jakos komentowac? :P Mase czasu spedzam wertujac rozne strony z perfumami/kosmetykami, szukajac a tu okazji, a tu jakiegos kosmetyku, ktory KONIECZNIE musze miec, mimo, ze go nie potrzebuje. W tym roku chce zerwac z tym "nalogiem" i jak najmniej spedzac czas wertujac oferte Douglasa czy Sephory. Wiem, ze z tym bedzie ciezko, ale nawet gdy zredukuje nieco czas poswiecony na "grzebanie" na stronach kosmetycznych, to bede zadowolona :)


5. Zerwac z kupowaniem perfum w ciemno.

Tak, to jest kolejna z moich wad. Kupowanie perfum w ciemno jest swego rodzaju uzalezniajace...  Czasami mozna trafic na prawdziwa perelke... A czasami na cos, co zupelnie nam nie podejdzie. Jednak powiem Wam, ze juz w roku 2015 w drugiej polowie, nie kupilam zadnego zapachu w ciemno i planuje utrzymac ten stan i w 2016.

6. Kupowac tylko zapachy, ktore sa wyjatkowe, utrzymuja sie dobrze na mojej skorze. Takie, ktore nie sa podobne do zadnych innych w mojej kolekcji. Takie, w ktorych dobrze sie czuje i dobrze oddaja moj charakter.
Tak, w tym roku planuje wskoczyc na level advanced jesli chodzi o bycie selektywnym w wyborze perfum. O dziwo, idzie mi coraz lepiej - jako, ze staram sie porzadnie testowac zapachy przed kupnem, to zauwazam czesto, ze dany zapach jest albo nietrwaly na mojej skorze, albo nie jest az tak specjalny, zebym posiadala pelnowymiarowy flakon.... Zdecydowanie chce isc w jakosc, nie ilosc, jesli chodzi o moja kolekcje perfum.


7. Wybrac sie w podroz do panstwa/miasta, w ktorym jeszcze nie bylam.

Mimo, ze mieszkalam w paru roznych krajach, to nie podrozuje tak czesto jakbym chciala. W tym roku jesli uda mi sie zwiedzic chociaz jedno miejsce, w ktorym nie bylam, to bede zadowolona. Na "celowniku" m.in jest: Mediolan, Rzym (tak, nigdy nie bylam w Rzymie!) Lyon, Nicea,Wieden, Monachium, Lozanna i z polskich miast: Wroclaw! :)

8. Nie zamartwiac sie wszystkim tak bardzo i nie stresowac.
Przyznaje sie - jestem malym nerwuskiem, ktory o wszystko/wszystkich sie martwi. Najczesciej okazuje sie, ze moje zmartwienia byly niepotrzebne... Niestety, patrze na wszystko dosyc pesymistycznie, co przeklada sie na moj niezbyt dobry nastroj. Jesli macie jakies sposoby na odstresowanie sie, to piszcie... Probowalam juz jogi, medytacji, jednak stwierdzam, ze to nie dla mnie. Wiem, ze jestem w stanie zmienic swojego charakteru o 180 stopnii, ale mam nadzieje, ze chociaz odrobine moge zredukowac swoj poziom stresu.

9. Ogladac jak najwiecej dobrych filmy/ czytac ksiazki / chodzic do teatru.
Tak, zamierzam zdecydowanie wiecej czasu poswiecic na tego typu rozrywki, bo oprocz bycia poprawiaczem nastroju, wnosza bardzo duzo do mojego zycia/glowy/swiatopogladu. Nie stawiam zadnej liczby typu 20 ksiazek, bo znowu - stawiam wyzej jakosc, nad ilosc.


To tyle ode mnie :) Juz wiecej nie bede pisala, zeby nikogo nie zanudzic. A u Was? Zapisujecie swoje postanowienia w tym roku? :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz