niedziela, 31 stycznia 2016

Recenzja Lalique, Amethyst EDP

Witajcie,

Dzisiaj wpis na specjalna prosbe - Iwona ostatnio zapytala sie, czy planuje zrobic wpis poswiecony zapachowi Lalique, Amethyst. Jako, ze dawno nie bylo u mnie wpisu z perfumami, stwierdzilam, ze jest to dobry moment, zeby napisac pare zdan o tym zapachu. Zwlaszcza, ze perfumy Amethyst zdecydowanie zasluguja na osobny post.



Ciemnofioletowy flakon zawiera owocowo-pizmowy zapach. Owocowo-pizmowych zapachow jest masa, wiec pewnie zapytacie sie, co w nich jest takiego niezywklego?


Owoce lesne w perfumach Lalique to chyba najbardziej "naturalnie" pachnace owoce, jakie kiedykolwiek wachalam w perfumach. Mieszanka czarnej porzeczki, jezyn i jagod pachnie niesamowicie realistycznie, swiezo. Slodko, ale jednoczesnie lekko kwasno, cierpko. W zadnym razie nie jest to slodki, owocowy ulepek, jaki serwuje nam wiekszosc perfum tego rodzaju.

Owoce mamy tutaj podane na pizmowo-drzewnej bazie, ktora u wielu wzbudzi skojrzenie ze spacerem w lesie. Faktycznie, Amethyst moze byc postrzegany jako spacer w zywicznym lesie pelnym dzikich owocow. Co ciekawe, za kazdym razem, spacer bedzie sie nieco roznil - czasami wyczuwam dosyc mocno czarne porzeczki, czasami jagody i ziola... Niestety nie wyczuwam zupelnie malin, ktorych nuty sa nutach glowy kompozycji.

W teorii zapach rowniez zawiera nute dzikiej rozy, piwonii i kwiatu ylang ylang... Celowo pisze, "w teorii" bo ja na swojej skorze zupelnie nie wyczuwam zadnych kwiatow. W nutach bazy natomiast znajduje sie pieprz, ktory u mnie rowniez jest niewyczuwalny.


Sporo osob ponoc wyczuwa chemiczna, "mydlana" nute w pozniejszej fazie zapachu i stad chyba biora sie opinie, ze Amethyst pachnie jak ... Zel pod prysznic! Cale szczescie, gdy nosze Amethyst na sobie, to na mojej skorze nie wyczuwam ani mydla, ani zelu pod prysznic.

Komu spodoba sie Amethyst? Na pewno osobom, ktore szukaja niebanalnego zapachu owocowego.
Zapach jest bardzo elegancki, a nawet powiedzialabym, ze przez swoja tajemniczosc i nietuzinkowosc moze wzbudzac pewien dystans. Zapach jest srednio intensywny, zdecydowanie jest to dobry zapach do noszenia w ciagu dnia.


Czym jeszcze moze nas zaskoczyc ten zapach? Amethyst zdecydowanie zaskakuje zmienna trwaloscia... Na samym poczatku testowania zapach utrzymywal sie u mnie zaledwie dwie godziny... Po pewnym czasie powrocilam do niego i utrzymal sie 6 godzin - mam wrazenie, ze jest to niesamowicie kaprysny zapach i czasami bedzie chcial z nami zostac na dluzej, a czasami opusci nas bardzo szybko.

Polecam testy! A jesli ktos z Was juz zna ten zapach, to podzielcie sie ze mna Waszymi odczuciami. Ciekawa jestem, czy Amethyst pachnie u Was jak spacer po lesie, czy jak zel pod prysznic? ;)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz